Zwykle, kiedy już postanawiamy ‚zabrać się za siebie’, ten trudny, mozolny i czasochłonny proces pochłania nas bez reszty, wysysa całą energię, a brak oczekiwanych efektów w krótkim czasie przynosi tylko rozczarowanie sobą i frustrację.

Jeśli do tej pory bywałaś na diecie skupiałaś się głównie na tym co jeść, a czego nie jeść, nie miałaś przy tym okazji skupić się na pozostałych kwestiach – zgada się?

Co więcej, jestem nawet przekonana, o tym, że nie sądziłaś, że to może być istotne.
Wierzę, że teraz twoje patrzenie na siebie, Twoja świadomość diametralnie się zmieniła.

Zawsze Zgrabne kobiety wiedzą, że są ważne. Dbają o swoje potrzeby. Wiedzą, że aby móc dbać o innych, muszą w pierwszej kolejności zadbać o siebie. Nie podchodzą to tego, jak do Ciężkiej pracy do wykonania, tylko z przyjemnością i bez wyrzutów sumienia.

Wiedzą, że aby dawać szczęście innym tj. dzieciom, partnerowi, rodzinie, same muszą zadbać o swoje osobiste poczucie szczęścia. Określenie zdrowy egoizm bardzo tutaj pasuje.

Nie miej zatem wewnętrznych pretensji , że robisz coś dla siebie, że np obierasz dziecko godz później z przedszkola raz w tyg, aby np w tym czasie pójść do fryzjera, wypić w spokoju filiżankę herbaty, czy poczytać książkę.

Słyszałaś kiedyś o zasobach psychoenergetycznych?
Brzmi poważnie, prawda?
Wiesz, to nic innego jak nasza siła i determinacja do działania. To nasze naładowane baterie.

Dla mnie osobiście jest to bardzo ważne – bo wiem, żeby dawać, najpierw trzeba zadbać o to, by mieć co.

I dokładnie tak samo jest z naszym zaangażowaniem w różne projekty, dawaniem z siebie.

Zasoby psychoenergetyczne – to taki nasz ‘bank energii’-tam na koncie gromadzone są nasze siły witalne, nasza energia do działania, tam też mieszka motywacja. Do tego konta zaglądamy, każdego dnia-przede wszystkim po to, aby brać.

Sięgamy po energie, która jest nam niezbędna do działania, do stawiania czoła codziennym wyzwaniom.
Ale jak to w banku, trzeba zachować płynność-nie da się tak bez przerwy tylko brać i brać i brać.

Bilans musi się zgadzać-przynajmniej wyjść na zero, a najlepiej, jak uda nam się odłożyć i zainwestować – w siebie oczywiście 🙂

Jeśli Twoje konto jest na wyczerpaniu zasobów, nie dbasz o to, by je uzupełniać, to przy takim stanie rzeczy, trudno jest realizować nowe wyzwania (np aktywność fizyczna, zmiana sposobu odżywiania –  to wszystko wymaga energii)-bo najzwyczajniej w świecie, zabraknie ta to siły.

Podejmując się zmiany, często zakładamy, że wystarczy mocno chcieć – aby udało się dotrzeć do celu.

Tymczasem – warto pamiętać, że przeprowadzenie zmiany  do końca ( do osiągnięcia celu) wymaga wielu sił – tzw. zasobów psychoenergetycznych. To właśnie one pozwalają nam wytrwać w postanowieniach, dają siłę i motywację do realizacji celów.
Jeśli przed kolejnym wyzwaniem nie zadbamy o nie, nie ‚zbankujemy’ wcześniej, a po drodze pojawią się jakieś niedogodności (potocznie nazywane wymówkami), wtedy często wracamy do starych schematów, utartych ścieżek, ponieważ są one nam znane, nie wymagają pracy, czy dodatkowego zaangażowania.

Warto pamiętać, że nie dysponujemy nieograniczonymi ilościami sił. Nie bez przyczyny, często słyszymy powiedzenie, że co nas nie zabije, to nas wzmocni 🙂 To także oznacza, że w dużej mierze to od nas samych zależy, jaką ilością sił dysponujemy.
To co mamy na naszym koncie zasobów jest wypadkową wpływów ( skąd czerpiemy zasoby) i wydatków ( na co je pożytkujemy). Na zasób siły w dużej mierze pracujemy sami podejmując codziennie decyzję, w jaki sposób je pozyskujemy, a także na co i w jaki sposób wydatkujemy.

Aby świadomie zarządzać swoimi zasobami i móc cieszyć się realizacją celów – warto dokonać ich inwentaryzacji.

Zastanów się na początek nad tym, na co najczęściej pożytkujesz swoje zasoby, a następnie co robisz aby je odzyskać. Jak wygląda Twój bilans ?
Pamiętaj, że zasoby psychoenergetyczne użytkujesz na wszystko co porusza Twoje mięśnie ale także  ( a może przede wszystkim ) emocje, intelekt itp.
Chciałabym, aby to zadanie sprowokowało Cię do pochylenia się nad sobą, zastanowienia się ile poświęcasz czasu i energii na pracę i wykonywanie obowiązków zawodowych i domowych, a ile czasu (dla równowagi) poświęcasz m.in.dla siebie (na regenerowanie sił, w jaki sposób regenerujesz siły, na przyjemności-te przede
wszystkim nie związane z jedzeniem)

Dlatego każdego dnia, z taką samą łatwością, naturalnością i oczywistością powinniśmy uzupełniać do metaforyczne konto.
A jak to robić? Małymi przyjemnościami (najlepiej nie związanymi z jedzeniem, nie słodyczami) – zrób sobie listę takich szybkich, podręcznych przyjemności (ulubiony utwór muzyczny, który możesz puścić sobie z tel w samochodzie, lub w domu, wyciągając nogi na stół i się relaksując lub tańcząc, kubek pysznej zielonej herbaty, przywołanie miłych wspomnień z wakacji, które zawsze wywołują uśmiech na twarzy, spacer, pomalowanie ust piękną szminką, założenie szpilek, każda z nas ma takie swoje przyjemności – ja uwielbiam spacery, podróże małe i duże 🙂

I każdego dnia korzystaj z takich chwil, momentów, celebruj tą filiżankę kawy, nawet jeśli kupujesz ją po drodze na stacji benzynowej-pomyśl o niej, jak o przyjemności, jeśli masz możliwość, zwolnij na chwilę. Wypij ją w spokoju-te 5 min nie zbawi świata, ale dla Ciebie, dla Twojego banku zasobów, będzie miało ogromne znaczenie.
Jeśli masz możliwość i czas, zafunduj sobie masaż, wyjedź poza miasto-zresetuj się.
Ale to jest oczywiste-urlop zwykle planujemy, to tym nie trzeba się rozpisywać.

Zadbaj o małe przyjemności każdego dnia, a staniesz się lepszą wersją samej siebie.

Pamiętaj!

Jesteś ważna. Ważniejsza niż myślisz.Zobaczysz, że wszystko będzie Ci przychodziło łatwiej, będziesz bardziej zadowolona z siebie, zrelaksowana i już niebawem Zawsze Zgrabna.

Wierz mi-wiem, co mówię 🙂