Czy gluten to zło XXI wieku?

Strona główna/Blog/Ważne/Czy gluten to zło XXI wieku?

Czy gluten to zło XXI wieku?

Czym jest gluten?

To mieszanina białek roślinnych, gluteniny i gliadyny, występująca w ziarnach niektórych zbóż, np. pszenicy, żyta i jęczmienia. Podczas wyrabiania ciasta z mąki, zawarty w niej gluten w wyniku sieciowania tworzy z wodą strukturę przestrzenną nadającą ciastu ciągliwą konsystencję, dlatego też z mąk bezglutenowych nieco ciężej upiec ciasto, zwłaszcza drożdżowe.

CHOROBY/ALERGIE/NIETOLERANCJE wywoływane prze gluten

Schorzenia metaboliczne – fenyloketonuria (1:5000 zdrowych) i celiakia, która objawia się poważnymi zaburzeniami funkcji układu pokarmowego. Pokrótce opisując istotę, po spożyciu produktów zawierających gluten, dochodzi do zaniku kosmków jelitowych w skutek fałszywego alarmu autoimmunologicznego. Limfocyty zamiast atakować mikroorganizmy działają na komórki nabłonka jelit, doprowadzając do ich uszkodzenia i obumierania. W rezultacie powoduje to ograniczenie wchłaniania składników odżywczych i powoduje wyniszczenie organizmu.

Alergie pokarmowe – wywołane nadwrażliwością układu immunologicznego na białka jaj, mleka, zbóż, czy roślin strączkowych. Mogą objawiać się katarem, kaszlem, wysypkami, biegunkami, obrzękami. I znów statystyka – szacuje się, że ok 10% populacji, zwłaszcza dzieci, na nią cierpią.

Nietolerancje pokarmowe  to nadwrażliwość na niektóre białka pożywienia, objawiające się nieprawidłowymi reakcjami organizmu, np. ograniczeniami trawienia, wchłaniania lub metabolizowania niektórych składników pokarmowych, na skutek braku lub niedostatecznej aktywności niektórych enzymów.

Z kolei spożywanie nadmiernych ilości białka, często występuje w krajach rozwiniętych (w tym i w Polsce), jest szkodliwe dla zdrowia i nieuzasadnione ekonomicznie.

U niemowląt może spowodować biegunki, objawy kwasicy, odwodnienie, gorączkę, a u dorosłych przeciążenie nerek oraz wątroby.

ERA BEZGLUTENOWA – początki

Kilka lat temu pojawiła się publikacja o wdzięcznej nazwie ‘życie bez glutenu’, wtedy wszystko się zaczęło.

Pamiętam sobotnie popołudnie, koniec lata, odwiedzili nas znajomi, którzy nigdy nie mieli specjalnych problemów z wagą, nie przestrzegali też żadnej diety, ani nie podchodzili przesadnie uważnie do jedzenia. Wiedzieli natomiast, czym ja się zajmuję, więc może nieco na wyrost, może za punkt honoru postawiłam sobie ugościć ich, jak należy, jak przyjęło się w naszej kulturze (jedzenie = funkcja towarzyska) 😉

Upiekłam obłędnie kruche ciasto orkiszowe ze stewią (już wtedy eksperymentowałam z różnymi słodzidłami). które wyszło genialnie, z nadzieniem dyniowo-jabłkowym (może kiedyś się pokuszę i zrobię z nim filmik/gotowankę, jak przyjdzie czas na dynie, czyli jeszcze chwilka).

Drugie moje ulubione ciasteczka, bo cantucci pełnoziarniste z migdałami, którymi też miałam ochotę moich gości poczęstować. No i oczywiście obowiązkowa kawa.

Dumna i zadowolona z siebie Pani domu, czyli ja, postawiłam wypieki na stole, a tu się okazuje, że nie ma chętnych. Pytam zaskoczona, dlaczego?

A oni, że przeczytali w/w książkę i przeszli na dietę bezglutenową, i że są zachwyceni, że waga spada, brzuszek spada (zwłaszcza u kolegi), że to właśnie spożycie glutenu spowodowało ich wcześniejsze wszystkie dolegliwości (młodzi ludzie, nigdy się na nic nie skarżyli), oraz przede wszystkim wydęty brzuch.

CZY DIETA BEZGLUTENOWA ODCHUDZA?

Kontynuując wątek, bo najlepiej tłumaczy się na przykładzie, podstawą codziennej diety moich znajomych (jak i większości z nas, bo taka nasza kultura jedzenia i nawyki wyniesione z domu) było pieczywo (GLUTEN), głównie białe pieczywo (GLUTEN), na deser koniecznie ciasto (GLUTEN), a wieczorem piwo dla relaksu (ulubione pszeniczne, czyli GLUTEN).

Eliminując gluten z codziennej diety, zastępując go zdrowymi produktami i zamiast piwa, pijąc zielone herbaty lub wodę, nie ma się co dziwić, że waga spadła, opuchlizna brzuszna zmalała oraz poprawiło się ogóle samopoczucie i stan zdrowia 😉

CZY WARTO ELIMINOWAĆ GLUTEN?

Ponieważ nie ma żadnych badań, poza jednostkami chorobowymi, udowadniających szkodliwe działanie glutenu na nasz organizm, pozbawianie go składników odżywczych, mikroelementów i grupy witamin, błonnika które zawarte są w produktach zbożowych, działamy na naszą niekorzyść. Co więcej, ograniczając podaż glutenu, sprawiamy tym, że nasz organizm zaczyna produkować mniejszą ilość enzymów trawiennych, a co za tym idzie, przy zwiększonej podaży glutenu, może być ich niewystarczająca ilość, co spowoduje wystąpienie silnej nietolerancji, czyli osiągniemy skutek odwrotny do założonego.

Podsumowując. Nie szukajmy choroby w zdrowym człowieku, odczytujmy prawidłowo sygnały idące z naszego organizmu, nie ignorujmy go, jeśli w ewidentny sposób daje nam sygnał, że się źle czuje, że coś mu nie służy.

Jednak nim zdecydujemy świadomie pozbawić się jakieś grupy produktów odżywczych, sprawdźmy najpierw, czy jest to dobry kierunek. Wykonajmy choć podstawową morfologie i np. badanie w kierunku nietolerancji (np. glutenu).

Podobnych historii, jak opisana powyżej, znam wiele. Codziennie w gabinecie spotykam się z różnymi przypadkami, alergiami, nietolerancjami.

Moja rekomendacja:

Zamiast zmieniać po raz kolejny dietę -> zmień nastawienie !! 🙂

Pozdrawiam i życzę wspaniałego dnia!
Patrycja

2017-06-25T10:37:41+00:00 25 kwietnia 2017|